Co za zdjęcia!!! Jaka fajna notka!:)

Polecam serdecznie! Zdjęcia rewelka, a i ta sam notka oraz filmiki muzyczne szalenie interesujące!

Jak Serb z Albańczykiem czyli genius loci i signum temporis
fest1

Dziewczyny z salezjańskiego ośrodka w Tiranie, stolicy Albanii

fest2

Tata czyli Boban Marković

fest3

Syn czyli Marko Marković

fest4

Boban & Marko Marković Orkestar w pełnej krasie

Występ serbskiej Grupy Boban&Marko Marković Orkestar (nie orkiestra , a orkestar właśnie, choć edytor Word usiłuje mnie zmusić do zrobienia błędu) to jeden z hitów Festiwalu.

Energetyczny, jak energetyczną może być tylko muzyka orkiestr dętych i to w żywiołowym, bałkańskim wydaniu, przeniósł do sali koncertowej dawnego klasztoru, a dziś salezjańskiego ośrodka wychowawczego, klimat filmów Emira Kusturicy Arizona Dream oraz Underground, w których muzycy wystąpili zdobywając międzynarodową sławę.

Brawurowa gra na trąbce młodego lidera Marko Markovića (skąd on ma w płucach tyle powietrza, żeby móc na trąbce wygrać na jednym wydechu taki dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugi dźwięk ?!) przeplatała się z pięknym barwą i wciąż nośnym głosem jego ojca – założyciela i pierwszego lidera zespołu, Bobana.

Na wielkiej sali wielonarodowy i wielojęzyczny tłum młodych ludzi, w tym grupa młodzieży (dziewcząt głównie) z salezjańskiego centrum w Tiranie, która przybyła wraz ze swoim opiekunem, księdzem Markiem, polskim salezjaninem.

To bardzo ciekawa grupa, bo oprócz chrześcijan są w niej i muzułmanie, których jest w dodatku więcej. Ich język – inny od wszystkich obecnych na festiwalu, wyraźne zróżnicowanie typów urody świadczące o burzliwej historii Albanii, przyciągały powszechną uwagę.

Dziewczęta przygotowały na Festiwal program tańców albańskich, charakterystycznych dla różnych regionów tego najmniej znanego kraju Europy.

Wykonały go w przepięknych strojach i w rytm nietypowej dla nas muzyki.

Co znaczy zestaw Serbowie-Albańczycy mówić nie muszę, toteż z ciekawością przyglądałem się reakcjom Albańczyków na występ zespołu Markovićów:

przede wszystkim tańczyli.

W sumie co mieli robić, pomyślałem: skoro cała sala tańczy – to i oni tańczyli, bo przecież bezsensem byłoby stać pośród rozbawionego tłumu.

Ale w pewnym momencie zauważyłem, że gdy po kolejnym utworze tłum młodzieży na sali nagrodził muzyków burzliwymi oklaskami, klaskali też Albańczycy i to nie zdawkowo, jak klaszcze się na wszelkich akademiach ku czci itp., ale spontanicznie i wręcz żywiołowo, czyli po bałkańsku.

Ha! Ależ widok! Nic, tylko sfilmować.

W chwili przerwy podszedłem do Arsida, albańskiego wolontariusza, który pracuje w Różanymstoku i zapytałem prosto z mostu, jak to jest, że Albańczycy swoim wrogom odwiecznym Serbom klaszczą?

A on mi na to, że przecież jedni i drudzy to nie żadni politycy, a normalni ludzie, którzy do siebie nic nie mają i chcą żyć normalnie.

I wtedy sobie uświadomiłem, że słowo polityk zaczyna w Europie nabierać konotacji pejoratywnej.

http://rozanystok.salon24.pl/522578,jak-serb-z-albanczykiem-czyli-genius-loci-i-signum-temporis#comment_7918306

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s