„Ta mała literka „W”, wykosi bufetową.”

Rzadko zaglądam na blog Kacpro – trochę dla mnie przeładowany. Przypadkiem jednak trafiłam do jednej z jego notek i na ten komentarz:

kacpro.godz-w-tak-jak-11-listopada-szturmujemy-warszawe

I uderzyło mnie, ze taka perła wśród tylu internetowych wieprzy spada do piwnicy (dodatkowo ukryta) i prawie przez nikogo niedostrzeżona… A wiersz przecież jest genialny!

Wiersz’ o (nie) rządowych kibolach !

Kibice! Wysoko podnieście głowy!
Powstańcie chłopcy i dziewczęta!
Zbliża się godzina „W”!
„Prowokacjom dość!” powiedzieć czas!

Kibice!
Jesteście w Warszawie jak „Lwowskie Orlęta”!
Trampki na nogi, dowód w kieszeń,
i do urn, szeregiem marsz! Marsz!
Jajkiem nie rzucaj w Prezydenta,
lepiej do urn idź! Czytaj dalej