Rosja bije słabych. Chcesz wojny? Głosuj na Platformę- by Cezary Krysztopa

tekst opublikowany na Blogpublika.com 14 sierpnia 2014

 

W rocznicę wielkiego zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej, będziemy obchodziliśmy Święto Wojska Polskiego. Przy tej okazji Platforma zorganizowała nam w Warszawie defiladę. Były haubice, leonardy, pojazdy saperskie, pełna gama formacji wojskowych. Sprawa cała będzie ciekawa sama w sobie, ale również z innego powodu. Otóż defiladę zorganizowali nam działacze partii, która o defiladzie, którą zorganizował Lech Kaczyński mówiła, że za droga, że niepotrzebna, że to pisowska kampania wyborcza i „pisowski kieszonkowy militaryzm”. Czym więc różni się obecna, cokolwiek również w przededniu wyborów, od ówczesnej?

Otóż tamta służyła owszem „pokrzepieniu serc”, ale też przybliżeniu społeczeństwu, armii, jej problemów, potrzeb i przywróceniu świadomości potrzeby inwestowania w armię, która nie może być bez końca głównym polem państwowych oszczędności. Służyła wyciągnięciu armii z przegródki „zbędne archaizmy w świecie końca historii” i przełożeniu jej do przegródki „sprawy fundamentalne, wręcz egzystencjalne”.

A czemu służy obecna? Obecna jest zamiast. Zamiast odpowiedniej liczebności armii, która została doszczętnie „uzawodowiona” dla ulżenia młodym wykształconym z wielkich ośrodków, którzy musieli studiować żeby nie iść do wojska, w wyniku czego dysponujemy dziś ilością żołnierzy „frontowych”, która mogłaby się zmieścić na stadionie Korony Kielce. Zamiast Obrony Terytorialnej, której funkcje częściowo miał spełniać NSR, ale kupa z nim śmiechu i szkoda na to to języka strzępić. Zamiast przegrupowania głównych jednostek wojska polskiego pod wschodnią granicę tak aby mogły bronić nie tylko Berlina, jak teraz, ale również Białegostoku. Zamiast floty, która planuje i planuje, ale jakoś ciągle pływa na zdezelowanym żelastwie. Zamiast polskiego czołgu, który dawno mógłby już powstać, ale jakoś tak planuje się podobnie jak nowe wyposażenie floty. Zamiast stanowczości polskich władz w polityce zagranicznej, tu defilada ma stanowić swego rodzaju odwrócenie uwagi. Zamiast cyberobrony polskich instytucji, której brak już dawno wskazywał NIK, a jakie wnioski z tego wyciągnięto najlepiej widać na przykładzie ataków, dokonanych bez specjalnego wysiłku przez rosyjskich hakerów na strony prezydenta i GPW. Wymieniać można długo.

Niestety czołgi na ulicach Warszawy (dobrze, że choć te leonardy są) nie przesłoniły tego, że zbutwiała polityka wizerunkowa Platformy Obywatelskiej spowodowała zawał podstawowych funkcji państwa. Na papierze niby wszystko działa, system emerytalny, budżet, służba zdrowia, bezpieczeństwo wewnętrzne, zewnętrzne. A jak to wygląda w rzeczywistości widać gołym okiem. I tylko gołym, ponieważ jeśli jest to oko uzbrojone w różowe szkiełko „zaprzyjaźnionych mediów” rzeczywistość wygląda dokładnie odwrotnie.

Tak więc kłamliwa manipulacja platformerskich spindoktorów jakoby wybór PiS miałby nas zbliżać do konfliktu zbrojnego, coraz gorzej przesłania brutalną rzeczywistość, w której Rosja kierując się instynktem krwiożerczego drapieżnika nie atakuje silnych, tylko tych, którzy okazują słabość. Jest więc dokładnie odwrotnie. Chcesz wojny? Głosuj na Platformę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s