„Znany dziennikarz, były szef Faktów nie żyje.” – by Janko Walski

„Ciało Kamila D. znalazła w niedzielę nad ranem obsługa słynnego hotelu w Ustce. Śledczy ustalają okoliczności śmierci. Zbadano już krew dziennikarza. Według niepotwierdzonych informacji wykryto ślady amfetaminy.”

(…)

„Pojawiły się różne głosy”

(…)

„No nie, no znowu te spiskowe teorie. To jasne, że świat się chłopu zawalił po wypłynięciu na jaw tego co wypłynęło. Mało kto wytrzymałby”

Koniec

Wszelkie podobieństwo do osób jest

przypadkowe.

Następny odcinek z nowego cyklu telewizji „Telewizja” p. t.

„Przypadki”

za tydzień.

Dopisane po pojawieniu się dwóch pierwszych komentarzy.
III RP podobnie jak PRL opiera się na kłamstwie. PRL skończyła się, gdy do wszystkich dotarło, że telewizja kłamie. W 1980-tym roku napisy „telewizja kłamie” pojawiały się wsządzie na płotach na budynkach, chodnikach, jezdniach.
Po 1989 roku ludzie uwierzyli, że skończyło się kłamstwo, ale nie skończyło się. Przeciwnie, kłamstwo zostało umocnione i udoskonalone. Pojawiła się cała gama nowych technik wprowadzania w błąd – kłamstw wyrafinowanych polegających na manipulacji emocjami, wywołującej fałszywe  emocje u odbiorcy. Emocje często pozostające w sprzeczności z faktami, na których są budowane dzięki odpowiedniemu doborowi zestawieniu i oprawie.
KD jest jednym z czołowych funkcjonariuszy medialnych odpowiedzialnych za to. Dlaczego więc tak zasłużonego funkcjonariusza dysponenci TVN nagle po tylu latach wysługiwania się odstrzeliwują. Wysokie standardy etyczne ich do tego skłoniły?
Dla rządzącego układu kłamstwo to być albo nie być. Zbilżają się wybory. Wszystko wisi na funkcjonariuszach medialnych. Grozi powtórzeniem się sytuacji z roku 1980, kiedy to dotarło do wszystkich, że telewizja kłamie. Dyspozycyjność funkcjonariuszy medialnych odgrywa większą rolę niż kiedykolwiek. Czy przypadkiem KD nie próbował ostatnio brykać? Być może nie próbował, być może tylko źle odczytał poziom prawdziwego przekazu służący uwiarygodnieniu się, rzecz niezbędna z punktu widzenia przydatności dla dysponentów mediów. A być może nie zgodził się na jakiś kolejny „dramat w trzech aktach” albo wykorzystanie materiałów operacyjnych z inwigilacji prawicy, albo kolejną prowokację ubecką w rodzaju afery marszałkowej. Być może coś go ruszyło, lub, co bardziej prawdopodobne, wystraszył się, że kolejne zadanie pogrąży go tak, że nie będzie miał szans wyjść z tego jakoś, tym bardziej, że III RP najwyraźniej się sypie.
Bez względu na co było powodem  odstrzelenia tego zaufanego, wiernego funkcjonariusza, jest on groźny dla tych, dla których pracował. Zna kuchnię manipulacji! Czyli wie za dużo. Jak szyfrant chor. Stefan Zielonka czy płk WSI Leszek Tobiasz. To nie są żarty. Moim zdaniem jego życie jest zagrożone jeśli zorientują się, że wdeptany w ziemię będzie jeszcze się ruszał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s