Z lamusa o lamusach czyli stare ale jare

Ten numer genialnie rozprawia się z syndromem: „Little fat man who sold his soul”, czyli frajerem, który dla pozorów sławy, innych fruktów sprzedał się, a spuchnęte i kompleks małego siusiaka zastępują u niego system wartości. Chyba każdy z was już się kiedyś natknął na takiego ktosia, szkoda, że nie tak unikalny, jakby się mogło wydawać, to typ. Najzabawniejsze w tym wszystkim, że Ricky Gervais jest dokładnie zaprzeczeniem tego typu osobowości, jest wybitnym, światowej sławy komikiem. Na tym polega właśnie geniusz tego klipu! Ricky mówi nam w nim: nie boję się śmiać z mojego wyglądu, z rozwianych złudzeń, z moich kompleksów.

Ilu z nas tak potrafi? Znam takich, co popadają w obłęd, kiedy zdają sobie sprawę, że ktoś w otoczeniu zobaczył rysę na pomniku, jaki sobie za życia stawiają za pomocą wymuszonych komplementów, wazeliny, manipulacji…

Czyli i do pośmiacia i do przemyślenia:)

Czytaj dalej

Glam Rock – by Onion13

Po wizycie u Nocnego Kowboja, mnie szarpło. A własnie słucham Suzi Quatro. Na końcu napisze po co to pisze. Bo inaczej bez sensu.

Może nie wiecie co to jest Glam Rock, to się podziele swoją wiedzą. A że lubie,to inna historia.( W wikipedii mozna przeczytać). To moje teorie.

W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku powstał w anglomuzycznej strefie ten nurt. U nas chyba nie było żadnego przedstawiciela. Śpiewał Nalepa.Grechuta itp Ambitnie.

Glam Rock  powstał na modzie disco w czasie kiedy była moda na  film „Gorączka sobetniej Nocy”:

To też szlachetna muzyka:

Czytaj dalej