Doradzają braciom Kaczyńskim – językiem!

ledwie się jeden z drugim kilka razy pokaże w telewizji…

„… opublikuje kilka artykułów, albo „zaistnieje” w Sieci, już zaczyna, nieproszony, doradzać Kaczyńskiemu, a, ponieważ ten go (skandal!) nie słucha – kręcić nosem i wydziwiać.
Kaczyńscy przez dziesięciolecia, z uporem i konsekwentnie, jak Syzyf, pchali swój kamień i nikt mi nie powie, że robili to dla siebie.
Kaczka, już sam, pcha kamień nadal, a w koło kłębią się tacy, co by to, jak twierdzą, robili lepiej.
Językiem?
Reki nie przykładają.”

by Dixi

To słowa nie moje, znalezione w sieci, ale mogę się pod nimi podpisać.

Perła na śmietniku

Komorowski (nawet tylko jako parawan) jest niezwykle…
Dixi, 16 czerwca, 2013 – 15:18

… niebezpieczny.
Przerażające jest to, że wygrał w wyborach bezpośrednich (i to po Smoleńsku!!!), więc jego mandat jest znacznie trudniejszy do podważenia. Co gorsza nadal ma wysokie notowania w sondażach.
Prezydent tylko pozornie „niewiele może”. Jak chce, to może wiele, szczególnie jeśli nie jest blokowany wszelkimi metodami („prawnymi”, pozaprawnymi i czarnym PR-em) jak ś.p. Lech Kaczyński.
Po raz kolejny Służby zafundowały nam „sympatycznego misia”, na tyle grubego, żeby zakryć czające się za nim potwory.
Na czas prezydentury Lecha Kaczyńskiego zawieszona została narracja o „godności urzędu”. Ba, podgryzano tę godność, dewaluowano i niszczono na wielu płaszczyznach (wszystko to prowadziło, rzecz jasna, prost drogą do całkowitej eliminacji samego prezydenta).
Teraz można bez kłopotu ponownie rozpostrzeć parasol, który tradycyjnie :(:(:( osłaniał „męża stanu” i (przede wszystkim) stojącą za jego plecami mafią (i agenturę – co u nas i w Rosji znaczy jedno).
Komorowski z pewnością szykuje się do drugiej kadencji.
On jeszcze się nie „zużył” jak Tusk. Nie został nawet poważnie „napoczęty”…
Przecież Kwasa ludzie wybrali DWA RAZY…
Koncepcja się sprawdza, więc jest stosowana i udoskonalana.
Komorowski jest lepszą marionetką niż Kwaśniewski, bo tamtego można było kłuć w oczy (przynajmniej próbować) komunistyczną przeszłością, a (pomijając żonkę) Komorowski ma dobrą „legendę”. I taką w znaczeniu agenturalnym i taką w znaczeniu potocznym. Jedna i druga jest nadal „przepracowywana”.
Z Jaruzelskim nawet nie ma porównania, bo w obronie tamtego „człowieka honoru” trzeba było masywnych działań, żeby przerobić stan wojenny wprowadzony przeciw Polakom przez sługusa (i agenta) Moskwy, na obrońcę „starców kobiet i wdów”, oraz wszystkich lemingów przed… sowiecką interwencją zbrojną (to dopiero karkołomne wygibasy!), podczas dziś Komorowski kreowany jest na zasłużonego, bohaterskiego opozycjonistę. Może nawet nie mniej zasłużonego dla wolności, niż kłopotliwy ( z wielu powodów) „Bolek”
Przecież na naszych oczach zmienia się historię. Nie tylko w mediach, ale nawet w podręcznikach.
To stary numer jeszcze z czasów stalinowskich. Ludzie byli „znikani” i z życia, i z publikacji („wymienne” karty encyklopedii), i ze zdjęć. Znów muszę się powtórzyć – skoro metoda się sprawdza, to nikt jej nie porzuci.
————————-
„Dixi et salvavi animam meam”

http://niepoprawni.pl/blog/6206/prawica-toleruje-komorowskiego#comment-417871

Gorzka prawda o niepoprawnych.pl by Dixi

Dixi był na niepoprawnych od samego, albo prawie (nie wiem tego dokładnie) początku. Współtworzył i kochał to miejsce, był jednym z jego filarów. Chyba nadal jest z tym miejscem emocjonalnie związany, ale dzisiaj nie chce tam już pisać. Oto garść smutnych refleksji na ten temat. Nie muszę dodawać, ze w dużej mierze je podzielam, dlatego je tutaj przytaczam. (Osobiście uważam, że jest dużo gorzej, a obawę tę wyraziłam już w tej notce:
https://amelia007blog.wordpress.com/2012/07/25/ankieta/ )
Dixi, 24 stycznia, 2013 – 15:47

„Obiecałem Wysokiej Redakcji, a przede wszystkim sobie, że nie będę odchodził trzaskając drzwiami (a tym bardziej trzaskając wielokrotnie… od wewnątrz i nadal zawracając d… innym, jak czyni to wielu). Czuję się Niepoprawnym i nie będę snuł wspomnień, kto i jak tworzył portal (co dla nowych „nabytków” jest przecież nieistotne). No ale chciałeś – masz…
To był kiedyś prawdziwy „blog blogów”, ale tak się rozwinął, że portal stał się towarem, więc pojawiają się próby skonsumowania go już teraz (finansowego, wizerunkowego, politycznego…). Niestety, śmietnik ( i rezerwuar „planktonu”) nie przedstawia realnej wartości, o czym Redakcja i Właściciele (nagle objawieni) przekonają się wcześniej czy później.
Piszę to, mając świadomość, że „zdaniem” trolli i spadów z innych portali bredzę jak zapijaczony stary Natty Bumppo, który pamięta jeszcze czasy, kiedy nazywano go Sokolim Okiem, a niezmierzone lasy były oazą wolności. (Może to zresztą niezrozumiałe porównanie, bo „blogerzy” czytają… tylko samych siebie i liczą „wejścia” jak lichwiarz miedziaki…?) Teraz już co krok faktorie, drobne ambicyjki polityczne i cieniutkie interesiki… Szkoda, ale też nic z tym nie da się zrobić.
Mam nadzieję, że portalu nie przejmie żaden Tymiński czy Opara. Raczej zaleje go potop trolli, drobnych geszefciarzy, zakompleksionych miernot, grafomanów, „ciotek rewolucji” i „lemingów inaczej” (ostatnia nagonka ze sforą ujadających kundli na Ziemkiewicza jest najlepszym przykładem, że prawdziwa niezależność nie znajdzie zrozumienia w „masach” pseudoblogerskich).”


http://niepoprawni.pl/blog/110/czy-nie-czas-spowazniec#comment-373574

„Nadal bawimy się w polemiki na temat Ziemkiewicza, a mnie chodziło o coś więcej. Znacznie więcej – o kształt Niepoprawnych. Miałem nadzieję, że piszę jasno. Może napisałem…. zbyt jasno? :(:(:(
Nagonka na RAZ-a to tylko jedna z patologii. Nie rozumiem, dlaczego Wysoka Redakcja potrafi bezlitośnie kasować jednych blogerów, a innych cenzurować i kastrować (pod dyktando pedofilów i homosiów z Google:):):), a dopuszcza do bezkarnego hulania po portalu różnych obrzydliwych osobników, którzy w wyniku tego przyzwolenia rozzuchwalają się coraz bardziej. Mnie się w takim „towarzystwie” nie chce i nie będzie chciało pisać (co wielu odbierze z ulgą i satysfakcją). Kiedyś Admini sprawowali (społecznie, co doceniam)funkcje techniczne, teraz powinni zająć się, i to poważnie, administracją i moderacją. Sama reprezentacja nie wystarczy. Inaczej tysiące godzin (całkiem społecznej) pracy i Redakcji, i skromnych (ale prawdziwych) blogerów, pójdzie się, za przeproszeniem je.ać!”

http://niepoprawni.pl/blog/110/czy-nie-czas-spowazniec#comment-373688

Ciekawe, ze po ostatnim komentarzu Dixi, nikt już nie podjął z nim dyskusji, a notka momentalnie zeszła z promowanego miejsca na niebieskim. Pojawiła się natomiast notka „pewniaka”, popularnego na portalu celeba z wrzutką z onetu i zaczęło się natychmiastowe bicie piany wokół tej wrzutki. Typowy i sprawdzony chwyt na wzbudzanie emocji i natychmiastowego zainteresowania: bierze się jakąś ostatnią bulwersującą wypowiedź jakiegoś „bydlaka”, okrasza od siebie kilkoma, albo jednym sążnistym epitetem i wysyła do ludzi niczym gorącą bułeczkę, a zaprzyjaźniona administracja z zaprzyjaźnionymi trollami zadbają o przykrycie niewygodnego tematu. I niech tylko odezwie się głos, że to typowa wrzutka, że są ważniejsze tematy… Oddelegowany specjalnie do takich zadań troll, pokaże gdzie jest miejsce „innowiercy” a w razie czego zaczerpnie z ogromnej palety stosowanych przez siebie zwykle inwektyw i obraźliwych sformułowań. Wszystko przewidywalne i na miejscu, jak w zegarku:) Z drugiej strony, mógł to być tylko przypadek:):):)

ps. Odnośnie zaś samego Ziemkiewicza, mam nieco inne zdanie, co zasadniczo nie zmienia faktu, że podzielam w dużej mierze przytoczone wyżej opinie.

Komuna bis – by Dixi

„Za komuny przynajmniej co dziesięć lat ludzie tak się wku.wiali, że wychodzili na ulicę. Owszem, z 10% społeczeństwa stanowił aparat, reszta jakoś próbowałą przeżyć. „Jakoś”, ale niemal każdy gardził komuchami i nienawidził sowieckiego okupanta. Wygląda na to, że selekcja naturalna i propaganda (kiedyś hasło „telewizja kłamie” uznawano za oczywistość) odniosły skutek. Homo sovieticus rozmnożył się po „transformacji ustrojowej” (z „realnego socjalizmu” w… postkolonialną oligarchię) zasilany „pompowaną” szynką, mydełkiem „Fa”, telenowelami i tabloidami. Triumfuje mentalność niewolnika podniesiona do rangi…cnoty, a nawet filozofii.”