Polska nie ma okrętów podwodnych twierdzi przewodniczący K.O.N.- by Onion

Polska nie ma „łodzi podwodnych” twierdzi Stefan Niesiołowski przewodniczący Komisji Obrony Narodowej.

Stefan NiesiołowskiNa zdjęciu: poseł Stefan Niesiołowski – przewodniczący Komisji Obrony Narodowej

10 lipca br. poseł na sejm Rzeczpospolitej Polskiej i Przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej Stefan Niesiołowski w audycji radiowej „Gość Radia ZET” zapytany o liczbę posiadanych przez polską marynarkę wojenną okrętów podwodnych oświadczył:

Monika Olejnik: Mam do pana ważną sprawę, bo pan jest szefem Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, ile Polska ma łodzi podwodnych?

Stefan Niesiołowski: Polska w tej chwili łodzi podwodnych nie ma, jesteśmy w trakcie zakupu tych łodzi. Jest oferta.

Takie stwierdzenie może wynikać z faktu, iż pan poseł z racji sprawowanej funkcji ma lepsze informacje niż ogół społeczeństwa (LOL) lub co bardziej prawdopodobne nie ma pojęcia o czym mówi i czym się zajmuje.

Oczywiście, nawet przewodniczący Komisji Obrony Narodowej nie ma obowiązku wykucia na pamięć ilości posiadanego przez polską armię uzbrojenia. Jednak wydaje się, iż taka osoba powinna mieć, choć szczątkową wiedzę na temat w co jest uzbrojona m.in. nasza marynarka wojenna. Czytaj dalej

Niesioł i Deresz – tajni agenci do zadań specjalnych!

To jest w zasadzie stara notka, bo powstała w grudniu ubiegłego roku. postanowiłam ją przypomnieć, a w zasadzie przedstawić (bo większość z was pewno nie miala okazji się z nią zapoznać) gdyż uświadomiłam sobie powtarzalność pewnych procedur w III RP. A mianowicie uruchamianie agentów do zadań specjalnych w nagłych, krytycznych dla systemu momentach. Jednym z tych agentów jest Niesioł Bzymuszka agent seryjny 008 (od ośmiu dziur w klacie co to nieomal mu zostały po zamachu w siedzibie PiS-u) drugim Deresz Esbeowski…

Oto ta notka:

Obudziłam się w środku nocy, była czwarta z minutami. Telewizor „chodził”, widać zapomniałam wyłączyć, kiedy kładłam się spać. Obudził mnie właściwie głos, który zapewniał:”jest mi przykro, jest mi przykro”. Otworzyłam oko, by zobaczyć, komu i dlaczego jest tak przykro. Okazało się, że jak zwykle Kaczyński coś namotał. Czytaj dalej