Pan Sułek na urlopie

– Jestem taki zmenczony, tak cienszko pracujem, normalnie od myslenia jak cienszko, to jestem jeszcze bardziej zmenczony.

– Tak Panie Sułku kochany, to prawda i kocham Pana.

– Cicho, wiem.

– Panie Sułku, a co dzisiaj popiszemy, kochany mój drogi, w tym pamientniku naszej miłości?

– Cicho, cicho sza, nikt o tym nie wie, że prowadzem pamientnik.

– Ale jak to Panie Sułku kochany, tyle złotych myśli, już ponad sto, tyle zarwanych nocy i dni, kosztem rodziny, dzieci, pracy, obowiązków i mamy się z tym kryć?

– Cicho, bo naczelna nie wie, ze zamiast dbać o portal, to ja sobie bonki szczelam.

– Jak to nie wie, panie Sułku kochany?

– No nie, bo ja to w ukryciu i inkoblanko, że niby nikt nie wie, ze ja to ja.

– A jak się dowie?

Czytaj dalej

Impesje około Pana Sułka i Pani Elizy

-Panie Sułku, kocham pana!
– Cicho, wiem.
– Ale ja naprawdę, może wymasować stopki? Może kanapeczkę?
– Cicho, spadaj Pani Elizo, Pani jesteś od sprzątania i innej czarnej roboty, ja lubiem takie bardziej oczytane, zadziorne, oraz mam jeszcze tę nową, trzecią w przedpokoju. Nie będę się ograniczał do jednej, bo mogę manipulować i sterować znacznie dalej, taki jestem.
– Ale jak to, Panie Sułku kochany?
– Nie cierpię wazeliny normalnie.
– Panie Sułku, ale Pan jest przecież najlepszy, njafajniejszy, najsuper i hiper fajny, albo coś.
– Cicho, wiem
– No to jak z nami będzie?

Czytaj dalej