Moje przeprosiny i dlaczego nie warto pisać o Trzech Królach

W związku z moją wczorajszą notatką o Natalii Siwiec składam głebokie ubolewanie że naruszyłem jej dobra osobiste, co ponoć zauważył  jej menadżer. Jednocześnie informuje, że zdjęcia, materiały i wiadomości które umieściłem w oryginale bez żadnych własnych obróbek, są powszechnie dostępne i nie ma przy nich żadnej informacji iż objęte są prawami autorskimi (a jestem przeczulony na to).

 Podziwiam panią Natalię i jej menadźera. Cytuję za SE:

Tak, to prawda, mój mąż jest znowu moim menadżerem. Po prostu tak wyszło, moja ex-menadżerka miała za dużo swoich zajęć i musiałyśmy się rozstać. W sumie bardzo się cieszę, że Mariusz jest znowu moim menadżerem, bo można więcej rzeczy kontrolować i jestem na czasie ze wszystkim. Ja mu ufam w 100% i wiem, że jeśli się za coś zabiera to zrobi to dobrze i włoży w to całe serce – zdradziła Siwiec w „Dzień Dobry TVN”.

 Życzę jednocześnie tej parze, wiele szczęścia tak w życiu prywatnym, jak i we wspaniale rozwijającej się karierze zawodowej.

………………………..

    Uprzedzając dalsze roszczenia mogące wynikać z mojego wczorajszego wpisu, z góry przepraszam:

– Stadion Narodowy, którego dobra mogłem naruszyć.

-Składy budowlane, że mogłem naruszyć dobro cegły dziurawki obrażając ją.(co nie daj Boże mogło wpłynąc na zmniejszenie sprzedawalności tegoż materiału)

-Administrację S24, za narażanie na nieprzyjemności które wyniknęły z mojego głupiego i jakżesz nieprzemyślanego wpisu.


 

  Miałem  coś napisać o dzisiejszym święcie Objawienia Pańskiego czyli Trzech Królach, ale boję się znów że naruszę prawa jakiegoś Kacpra, Baldazara, a co gorsze Melchiora.

Więc napiszę tylko tyle:K+M+B 2014


Autentyczny”Pustak”na Stadionie Narodowym

    

Natalia Siwiec nie zwalnia tempa. Modelka ogłoszona przed media Miss Euro 2012 wciąż wykorzystuje każdą okazję do pojawienia się w kolorowej prasie Ostatnio wybrała się na otwarcie lodowiska na Stadionie Narodowym. /…/Natalia tym razem nie miała na sobie skąpej bluzeczki i krótkiej spódnicy. Zdecydowała się na ciepłą kurtkę, czapkę i łyżwy. /…/Najwyraźniej Siwiec nie czuła się pewnie na lodowisku przepełnionym ludźmi, więc po zapozowaniu do kilku zdjęć z ulgą wróciła do szatni. źródło

 I to jest prawdziwy „Pustak” nie jak jakieś saloonowe podróbki!  

Tak więc, chłopcze i dziewczynko, mężu i żono, singlu i singielko, matko i tatusiu…i ty internetowy doszły i niedoszły celebryto:

 

 NIE IDŹCIE TĄ DROGĄ !