„ Czuję Polską rodzinną ziemię pod stopami…”

W cyklu wspominkowym będę od czasu do czasu zamieszczać tutaj moje „stare” notki, które nie straciły na aktualności i do których mam szczególny sentyment. Kesja od jakiegoś czasu nie udziela się w sieci, ale zarówno ja, jak i jeszcze jeden przyjaciel, mamy go w serdecznej pamięci i nie tracimy nadziei, że kiedyś uda nam się w końcu spotkać face to face. Internet jest pełen fałszywych autorytetów, wydmuszek, pozbawionych charyzmy miernot, chłopaczków w krótkich majtkach wymachujących zdobytymi w sieci możliwościami i wpływami niczym łopatką w piaskownicy… ale czasami też można spotkać fantastycznych, ciepłych ludzi, serdecznych i szczerych przyjaciół. Do tych drugich należy Kesja i oby więcej takich osób na mojej drodze, czego i Wam życzę:)

01.08.2012r.
Dostałam ostatnio krótki mail od przyjaciela, który mnie wzruszył i jakoś tak nostalgicznie nastroił. Pomyślałam sobie: skoro mnie wzrusza i zachwyca, to może warto się podzielić z resztą zabieganego, pędzącego gdzieś świata? Przyjaciel na ten brak dyskrecji się zgodził. Oto ten list (tylko imiona dzieci zmieniłam, dodałam tytuł, kilka przecinków i klip)

„ Czuję Polską rodzinną ziemię pod stopami…” powiedział Kesja

„Już drugi poniedziałek mam wolne:) Ten- tydzień temu to było święto, bo jak już wiesz mnie „okradli”, czyli nie okradli, ale wolne i tak sobie zrobiłem. Przynajmniej pobawiłem się z dziećmi. A ten…To wolne, bo wczoraj były żniwa:) Nie wiem (nie pamiętam) czy mówiłem, że rodzice mieli gospodarstwo i ja teraz coś trochę tu robię. Nie jest tego dużo, raczej troszkę, ale zawsze są emocje i uwielbiam ten kawałek ziemi. Tuż przed wojną dziadek postawił tu małą chatkę i kupił kawałek ziemi. Tata z Mamą pracowali ciężko i uprawiali. A my: ja wraz z rodzeństwem ( brat i trzy młodsze siostry) pomagaliśmy.

Nie wiem dlaczego o tym Tobie piszę:) Kontynuuję jednak. Pamiętam dziadka jak pilnował nas – małych dzieci. Opowiadał historie niestworzone i te prawdziwe o czasach bardzo dawnych i o wojnie…Pamiętam konie, które były w gospodarstwie: Kasztan, Grześ- ten był wyjątkowy, kary i można było wieczorami go dosiadać… po łąkach jeździć konno… to była frajda:) Zawsze, bardzo ważne i silne – te konie. Zwierząt masa, czyli dużo raczej, krowy i ich cielaki… Smutne było jak Tata musiał(!) sprzedawać takiego cielaka. Zawsze krowa (mama) i cielak płakały:( Łzy płynęły im już dzień wcześniej, przed rozłączeniem, jakby rozumiały, co się stanie…Nigdy! Nigdy w życiu nie spróbowałem cielęciny i nie spróbuję! Pamiętam też pracę Taty, trud i pot Jego pracy (bądź, co bądź dla rodziny swojej) Piątka dzieci…. Szkoła, książki ubrania. Zawsze było skromnie, ale spokojnie i w dobrym wychowaniu. Teraz nie przynosi dochodu gospodarstwo, ale znaczenie ma dla mnie ogromne…Jest jak „mała ojczyzna” Czuję Polską rodzinną ziemię pod stopami…Ten zapach zbóż…Znana każda pięść ziemi.

A wczoraj żniwa:) Fajne emocje. Cały rok rzecz jasna pracy i nadziei, że szczęśliwie uda się zebrać plon. A tu burze:) Jedna po drugiej! Ja tracę cierpliwość:), że się nie uda? ( Wynajęty kombajn i transport skoszonego, wymłóconego ziarna a nie było to łatwe jedno z drugim zgrać..) Kasia mnie zadziwiła, podtrzymując mnie na duchu: „że te czarne chmury nie są takie wielkie i że wcale nie będzie padało”. Babcia Kasi (czyli moja mama) się modli…:)) Trochę coś tajemniczego było, że wokół padało a nas omijało…..Chłopcy podziwiali kombajn i nie bardzo ich więcej obchodziło:) Żona pewnie myślała o pieniądzach za plon:) ale Kocham Ją za to:) Uwielbiam jak się potrafi cieszyć z małych rzeczy.

PS już trzech klawiszy brak w laptopie:)) I żadne się nie przyzna! I tak wiem, że to Romek:))”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s